Witajcie ; *. Mogę powiedzieć, że od wczoraj rozpoczęłam wakacje : ). Niestety, w poniedziałek wyjeżdżam na całe dwa miesiące i nie będę miała dostępu do internetu, więc będę miała ,,małą" przerwę w blogowaniu. W ciągu tego wolnego czasu zdałam sobie sprawę, że mam słabość do butów... Moimi ulubionymi są zdecydowanie botki! Mogłabym w nich chodzić cały rok. Ale dzisiaj nie o nich, a o tzw. meliskach. Pochodzą od Vivienne Westwood. Moje prezentują się mniej więcej tak (oczywiście nie są oryginalne) :
koszula- stradivarius
spodnie- H&M
meliski- allegro
bransoletka warkoczyk- H&M
z kokardką- GIOVANNI
serduszko,róża,kuleczka- cropp
pierścionek- diva
Buty są bardzo wygodne i urokliwe. Każda z Was znalazłaby parę dla siebie. Ich jedynym minusem jest to, że pocą się w nich stopy z tego względu, iż są wykonane z gumy. A tutaj kilka zdjęć bucików:
A Wy co myślicie? Pozdrawiam ; *
"Holydays"? hahaha, dobre.
OdpowiedzUsuńFaktycznie, błąd. Zdarza się każdemu
OdpowiedzUsuń